|
Firmy z „ludzką twarzą”
|
|
I.D.
|
|
06/2009
|
„Społeczne firmy” w formie spółdzielni socjalnych, fundacji, stowarzyszeń, centrów bądź klubów integracji społecznej - są szansą dla wykluczonych, bezrobotnych czy zwalnianych na skutek dekoniunktury. Ten rodzaj przedsiębiorczości tworzy nie tylko miejsca pracy dla wymienionych osób, ale – co ważne - oferuje usługi indywidualne i społeczne, których w środowiskach lokalnych w ogóle by nie było.
Taki wniosek płynie z ciekawej publikacji pt. „Obszary gospodarki społecznej”. Potwierdzają to opisane w książce doświadczenia przedsiębiorców i działaczy społecznych, którzy stworzyli stałe i dobrze prosperujące miejsca pracy dla ludzi z różnych przyczyn wyeliminowanych z rynku pracy. Ponadto zawarte w książce ogólnopolskie badanie tego sektora pokazuje jego kondycję i znaczenie, a zarazem – potrzebę wsparcia i usuwania licznych barier hamujących rozwój tej gospodarki.
Okazało się, że wszystkie firmy „z ludzką twarzą” cierpią na brak kompleksowego systemu usług o charakterze prawnym, doradczym czy marketingowym, a zwłaszcza na niedostatek instrumentów finansowych adresowanych specjalnie do nich (a nie do MSP) i pozwalających zachować płynność finansową.
Wiele z tych spostrzeżeń wykorzystano w znowelizowanej ustawie o spółdzielczości socjalnej, o której napiszemy w „SP” nr 7/2009.
|